Rozstanie z przytupem, czyli kiedy miłość kończy się numerem 112
Policja w Nowym Tomyślu podsumowuje wakacyjne interwencje. Część zgłoszeń to konflikty byłych partnerów o rzeczy, zwierzęta czy klucze - bez realnego zagrożenia.
Wakacyjne podsumowanie interwencji w powiecie nowotomyskim pokazuje, że część zgłoszeń dotyczyła konfliktów między byłymi partnerami, którzy nie potrafią podzielić wspólnego dobytku. Zdarzały się sytuacje, w których zgłaszający nazywali kradzieżą zabranie przedmiotów, które wcześniej były wspólną własnością.
Funkcjonariusze często na miejscu stwierdzali, że kot czy pies był w związku traktowany jako wspólne zwierzę, a jednoznaczne ustalenie wyłącznego prawa do niego nie jest proste. Podobnie wyglądały sprawy z mieszkaniami - były partner posiadał klucze, które otrzymał dobrowolnie, co nie spełniało znamion włamania.
Policja przypomina, że nie jest instytucją przeprowadzającą sądowy podział majątku. W sytuacjach bez realnego zagrożenia, przemocy czy przestępstwa, lepiej skorzystać z mediacji lub drogi prawnej, a nie angażować służby. Bezpodstawne wezwanie policji może skończyć się mandatem.
Wśród zgłoszeń zdarzały się też przypadki, gdy po rozstaniu strony wracały do siebie, ale w międzyczasie wzywały policję oskarżając się wzajemnie o nękanie czy kradzież. Funkcjonariusze podkreślają, że nie są straszakiem na partnera, który nie oddał bluzy czy przyjechał po swoje rzeczy. Jednak uporczywe nękanie, przemoc czy groźby to już przestępstwo, które należy zgłaszać.
Policjanci zwracają też uwagę na interwencje w miejscach publicznych, gdzie zgłaszający sami stwarzali zagrożenie, np. kąpiąc się w miejscach niedozwolonych. Skutkowało to mandatami, a mogło skończyć się tragicznie. Woda bywa zdradliwa, a nie każdy akwen nadaje się do kąpieli.
Numer 112 służy do zgłaszania sytuacji wymagających pilnej interwencji, a nie do rozwiązywania majątkowych sporów z byłymi partnerami. Przed telefonem warto się zastanowić, czy zdarzenie naprawdę wymaga natychmiastowej reakcji służb. Dzielnicowi mogą wskazać odpowiednie instytucje, ale nie zastąpią mediatora, prawnika ani sądu.
Źródło: Policja
Materiał przygotowany zgodnie z naszymi Zasadami redakcyjnymi.